sobota, 6 kwietnia 2013

rozdział XXV:

Następnego dnia razem z Rose poszłyśmy na miejsce gdzie wcześniej widziałam się z Tomasem. Na szczęście był tam. Rose była zdenerwowana. Podeszłyśmy do niego i przedstawiłam Rose.
Usiedliśmy przy jednym stoliku. Wysłali mnie po coś do picia. Zgodziłam się i poszłam do pobliskiego baru. Kupiłam dwie porcje bo na trzecią zabrakło mi pieniędzy (one były po 3.50 za jedną porcję! Miałam tylko 10 zł). Wróciłam do stolika i zobaczyłam jak ślicznie patrzą sobie w oczy. Postawiłam dwa soki na stole. Rose wzięła jeden i położyła na środku. Zapytałam ją co robi. Poprosiła abym przyniosła 3 słomki. Oczywiście zgodziłam się i poszłam. Przyniosłam trzy różnokolorowe słomki. Dziewczyna włożyła je do swojego soku i piła go razem z Tomasem! Ja siedziałam i patrzyłam pijąc swój sok. W reszcie mi się znudziło i wróciłam do autobusu.
-hej Ally gdzie byłaś?-zapytał Austin
-z Rose na mieście a co?
-to już się nie kłócicie?-zapytał
-nie.Już nie :)
-Słuchaj,może wyjdziemy sobie gdzieś razem wieczorem ?-mówił biorąc mnie na kolana.
-gdzie?
-do jakiegoś klubu.
Zgodziłam się bo miałam wyjątkowo dobry dzień. Wstałam i poszłam do kuchni coś zjeść. Trish i Deza nie było bo Poszli załatwić koncert Austinowi. W pewnym momencie weszła do pojazdu mocno uśmiechnięta Rose.Zapytałam co się stało. Powiedziała,że Tomas zaprosił ją na randkę. Również się ucieszyłam bo dziewczyna poprosiła mnie żebym pomogła jej wybrać coś na ten wieczór. Od razu pobiegłyśmy do sklepu.
***
Wieczorem Rose wyglądała cudownie! Miała na sobie:



Ja byłam nie przygotowana na wyjście z Austinem. Kompletnie o tym zapomniałam! Nagle on podszedł do mnie i pytał kiedy będę gotowa. Ja natychmiast pobiegłam do mojej walizki i zaczęłam wyrzucać wszystkie ciuchy aby znaleść coś najlepszego. Postanowiłam założyć:

po 30 minutach wyszliśmy.
Chłopak chwycił mnie za rękę i tak szliśmy przez całą drogę. Dotarliśmy tam aż nagle zadzwonił telefon Austina.
-halo?
-cześć Austin to Trish ,słuchaj bo nie dało się później ani wcześniej załatwić Ci tego koncertu więc
występujesz za godzinę. Przyjdź tu i pojedziemy na miejsce.
-co?! Ja teraz jestem z Ally !
-trudno,przerwiecie sobie na chwile bo to potrwa tylko jakieś 3 godziny..
-klub zamykają o pierwszej a jest 23!
-przyjdź ,czekamy paa!
Zapytałam co się stało. Chłopak odpowiedział,że musi iść wystąpić. Ja nie wiedziałam co powiedzieć bo tak mnie pośpieszał a teraz musi występować. Poszłam z nim bo nie miałam innego wyjścia bo tu sama siedzieć nie będę.
(oczami Austina):
Kurcze,głupio mi było ,że musiałem iść teraz na ten koncert. Ledwo co dotarłem tutaj z Ally to jeszcze muszę iść z nią tam. Widziałem ,że była trochę nam nie zła.Sam nie miałem ochoty teraz iść tam śpiewać tylko spędzić ten wieczór z moją ukochaną. Wyszliśmy z klubu i wróciliśmy się do pojazdu w którym mieszkaliśmy przez czas trasy koncertowej. Nie przebieraliśmy się tylko od razu pojechaliśmy do miejsca w którym miał odbyć się koncert.
Wszedłem na scenę ,przywitałem widownie która krzyczała z radości. Zacząłem śpiewać. Ally stała za kulisami i patrzyła na mnie. Czekałem niecierpliwie aż ten koncert się skończy.
Trzy godziny później wszystko się skończyło. Była pierwsza w nocy. Zmęczeni wróciliśmy do autobusu.
Zasnęliśmy w ciągu minuty.
Następnego dnia przeprosiłem Ally. Na początku nie odzywała się ,ale potem rzuciła mi się na szyję. Ucieszony przebaczeniem odwzajemniłem uścisk.
(oczami Ally):
Nie odzywałam się do niego bo byłam trochę zła,ale potem mi przeszło. Ten uścisk był jednym z najlepszych. Potem wyszliśmy do jakiejś resteuracji aby coś zjeść ( oczywiście tylko ja i Austin). Usiedliśmy na przeciwko siebie. Ja piłam sok a mój chłopak patrzył się na mnie zamyślony.
-Ally czemu jesteś taka...smutna..
-Ja ? Smutna?hahaha
-to czemu nic nie mówisz?
- no bo nie wiem co..
Austin zaśmiał się . Po chwili swoimi dłoniami mojego podbródka i pocałował mnie w usta.
Uśmiechnęłam się szeroko.
-chyba będę robił to częściej :)
-czemu?
-żeby Cię rozweselić.haha..
Wstałam z krzesła i zapytałam czy idziemy.Odpowiedział pozytywnie.
Austin zaproponował spacer przez pola i łąki. Z przyjemnością zgodziłam się i od razu poszliśmy na jakąś pobliską łąkę.
Spacerowaliśmy godzinę a potem zmęczeni położyliśmy się pomiędzy trawami i złapaliśmy się za ręce.
Chłopak znowu zaczął pytać dlaczego jestem taka smutna. Postanowiłam wszystko ułożyć w całość i mu to powiedzieć,ale brakowało mi odwagi.

heej!! Jest kolejny rozdział i mam nadzieję ,ze się spodoba! I jeszcze raz dziękuję za nominowanie do The Versatlie Blog! Pozdrawiam!

wtorek, 2 kwietnia 2013

The Versatile Blog

Dziękuję za nominację aż tyle razy!
 Każdy nominowany blogger powinien: 
- podziękować za nominację na jego blogu.
- pokazać nagrodę The Versatile Blogger.
- ujawnić siedem faktów o sobie
- nominować dziesięć blogów, które jego zdaniem na to zasługują
- poinformować osoby piszące nominowane przez siebie blogi.
    
7 informacji o mnie:
1.Mam 12 lat :)
2.Uwielbiam horrory ,komedie,filmy akcji :)
3. Lubię modę. Te stylizacje które dodaję na bloga w niektórych rozdziałach to ja je stworzyłam na stronie: allani.pl (emilka432226 login)
4.Gram w siatkówkę,ręczną,hokeja(nie na lodzie),koszykówkę itd..
5. mam rodzeństwo :2 siostry.
6.Bardzo lubię ludzi szczerych,prawdomównych,miłych oraz takich którzy mnie lubią a nie udają ,że tak jest.
7. Bardzo lubię wokalistów oraz zespoły: Taylor Swift,One direction,R5,Bridgit Mendler,Laure Marano,Rossa Lyncha.

10 blogów nominowanych przeze mnie:
- http://rodem-z-paryza.blogspot.com/
-http://its-confessions-of-a-broken-heart.blogspot.com/
-http://auslly-love.blogspot.com/
 -http://laurarosslynchr5.blogspot.com/
- https://plus.google.com/108076653484407157833/posts
-http://pies-berd.blogspot.com/
-http://watchmeopowiadanie.blogspot.com/
-http://violetta-story.blogspot.com/
-http://violetta-opowiadanie.blogspot.com
-http://moja-historia-o-r5.blogspot.com/

Dziękuję ,że mnie nominujecie do The Versatlie Blog :) w ogóle dzięki ,że czytacie bloga którego pisze 12-latka :) Pozdrowienia ! <33

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

rozdział XXIV:

Ustaliliśmy ,że dziewczyny pójdą oddzielnie z chłopakami. Byłam tam z  Trish i niestety Rose. Postanowiłam się do niej nie odzywać żeby nie narobić sobie wstydu w sklepach ,bo jak ona mi jeszcze raz coś powie to może się polać krew!
Poszłyśmy najpierw do sklepu z odzieżą. Zauważyłam śliczną jeansową sukienkę. Rose akurat stała obok mnie i gdy już miałam iść do przebieralni ją zmierzyć znienawidzona przeze mnie dziewczyna pociągnęła za sukienkę.
- ja sobie ją chyba pierwsza upatrzyłam?!-mówiła Rose wydzierając mi ją z rąk.
-szkoda,że wcześniej jej nie mierzyłaś!
-skąd wiesz?!
-bo gdybyś ją zmierzyła popruła by się!
I tak wydzierałyśmy sobie tę sukienkę.
(oczami Austina):
Ja i Dez poszliśmy do baru coś zjeść. Zamówiliśmy sobie frytki i cole. Po godzinie wyszliśmy z baru i postanowiliśmy zobaczyć co robią dziewczyny. Były nie daleko w sklepie odzieżowym. Kierując się tam zobaczyliśmy jak Trish biegnie w naszym kierunku. Zapytaliśmy co się stało. Dziewczyna wszystko nam wytłumaczyła i kazała nam je rozdzielić. Nie wiedzieliśmy,że to aż tak źle wygląda. Od razu je rozdzieliliśmy chociaż było to strasznie trudne! Wróciliśmy do autobusu.
-Ally kto się zaczął?-zapytałem.
-Ona.
Usiadłem obok niej i zacząłem mówić żeby się do Rose się nie odzywała. Przytuliłem ją.
(oczami Ally):
Następnego dnia sama wyszłam na miasto. Poszłam do resteuracji, usiadłam przy stoliku,wyjęłam telefon i zaczęłam pisać sms-y. Dosiadł się do mnie pewien chłopak o imieniu Tomas.
-hej.. jak masz na imię?-zapytał
-hej. Jestem Ally a ty?
-Tomas. Mieszkasz w tym mieście?
-nie jestem z Miami tylko jesteśmy w trasie koncertowej
-oo..jak to wy?
-no przyjaciele..
Tomas przysunął swoje krzesło do mnie i palcem zaczął okręcać dookoła moje włosy. Ja się odsunęłam a on się zbliżył. Potem wstałam z krzesła a on klękną przede mną i pytał czy będę jego dziewczyną. Ja wzięłam mój koktajl który już wcześniej sobie kupiłam i wylałam mu na głowę po chwili odeszłam. Nie wiedziałam,że Austin mnie obserwuje. Zorientowałam się dopiero gdy zbliżyłam się do 4 roślin.Usłyszałam śmiechy Austina i Deza. Nie podchodziłam do nich bo nie miałam po co. Wróciłam do autobusu i już miałam otwierać drzwi gdy poczułam coś mokrego na plecach. To Tomas mnie oblał zimną wodą za ten koktajl. Byłam ubrana w :

Nawet się nie odwracałam bo byłam zbyt wściekła tym,że mnie oblał i to lodowatą wodą! Od razu przebrałam się w: Przyjaciele zapytali co się stało ,że się przebrałam.
-hej Ally. Czemu się przebrałaś?
-Taki głupek o imieniu Tomas mnie oblał lodowatą wodą :p
-HAH i dobrze Ci ! haha-mówiła Rose
Podeszłam do niej ,chwyciłam za rękę i zaciągnęłam do innego pokoju. Zapytałam czemu jest dla mnie taka wredna. Dziewczyna usiadła na łóżku i nie chciała powiedzieć ,ale zmuśiłam ją do tego i w końcu powiedziała.
-no bo.. Ja jeszcze nie miałam nigdy chłopaka i jestem ..
-i...
-jestem trochę zazdrosna .No bo popatrz Dez jest z Trish a ty z Austinem. Ja nie mam nikogo żadnej przyjaciółki a ty? Jesteś śliczna,fajna,słodka,urocza jak to Austin mówił.
-Rose ..ja cię przepraszam,że jestem taka nie miła wobec ciebie ,ale ty jesteś gorsza dla mnie.
-To ja przepraszam Ally.
Wybaczylam jej bardzo szybko i powiedziałam ,że znam kogoś dla niej. Miałam na myśli Tomasa.


Heej! Sorki ,że późno ,ale są święta więc czasu nie mam. Mam nadzieję,że się wam spodoba 
bo długoo nad tym rozdziałem myślałam. WESOŁYCH ŚWIĄT! :D 

niedziela, 17 marca 2013

rozdział XXIII:

(Oczami Ally):
Po chwili zadzwoniła Trish. Zaczęła pytać się kim jest ta dziewczyna na okładce z Austinem. Ja powiedziałam ,że to ja. Ona zdenerwowana zapytała czy nadal jestem z chłopakiem w związku. Odpowiedziałam jej negatywnie. Pytała czemu się wyprowadziłam z autobusu i ,że tam u nich jest super...

Potem gdy skończyłam rozmawiać z przyjaciółką, sięgnęłam po mój zeszyt i pisałam nową piosenkę.Niestety nie było tam pianina aby ją móc zagrać,ale było można wypożyczyć gitarę. Tak właśnie zrobiłam. Piosenki nie pisałam dla Austina tylko tak sobie. Słowa były mniej więcej takie:


Ze spokojem zamknę oczy swe
Wiem, że zawsze staniesz obok mnie

Trudny start, bez przerwy staramy się
Setki kłótni, dzięki tobie jestem wiesz?
Twoja przyjaźń cenna, ważna jest
Słone łzy bardzo ranią mnie (Ty to wiesz)
Oglądam się od lat pomagasz mi
Jesteś najlepszy, mówię to po prostu dziś
Dzień czy noc oparcie we mnie non stop
Nie zważając na nic zawsze będę obok

Wznieść się na szczyt prosto jest
Gdy masz osobę, która wesprze Cię
Nie udany ruch dosyć już
On przy Mnie zawsze zostanie tu
Dziękuję Ci za wszystkie chwile złe
W których stale byłeś obok mnie
Wspólny płacz i gniew nie raz
Zbliżają do siebie i to jak...

Ze spokojem zamknę oczy swe
Wiem, że zawsze staniesz obok mnie
Dajesz mi tlen, na kolejny krok
Dajesz mi siłę na kolejny dzień

Ze spokojem zamknę oczy swe
Wiem, że zawsze staniesz obok mnie
Dzięki Tobie pokonam strach,
i na nowo mogę patrzeć w dal

Historie wspólne piszemy razem co dnia
Wiele z nich nosi sentymentu ślad
Każdy człowiek w życiu swym osobę ma
Na ramieniu płacz nie jeden raz
Bez przyjaciół trudno wybrać jedną z dróg
Wtedy się okaże który to twój wróg
Godni zaufania nie zawiodą nas
Z biegiem lat prawdę pokaże czas

Wznieść się na szczyt prosto jest
Gdy masz osobę, która wesprze Cię
Nie udany ruch dosyć już
On przy Mnie zawsze zostanie tu
Dziękuję Ci za wszystkie chwile złe
W których stale byłeś obok mnie
Wspólny płacz i gniew nie raz
Zbliżają do siebie i to jak...

Ze spokojem zamknę oczy swe
Wiem, że zawsze staniesz obok mnie
Dajesz mi tlen, na kolejny krok
Dajesz mi siłę na kolejny dzień

Ze spokoje zamknę oczy swe
Wiem, że zawsze staniesz obok mnie
Dzięki Tobie pokonam strach,
i na nowo mogę patrzeć w dal.

Ze spokojem zamknę oczy swe
Wiem, że zawsze staniesz obok mnie
Dajesz mi tlen, na kolejny krok
Dajesz mi siłę na kolejny dzień

Ze spokoje zamknę oczy swe
Wiem, że zawsze staniesz obok mnie
Dzięki Tobie pokonam strach,
i na nowo mogę patrzeć w dal...
Wtedy wszedł blondyn do pokoju.
-hej Ally co robisz?
-cześć. Piszę piosenkę :) A co ?
-nic. Przedtem tędy przechodziłem i trochę usłyszałem jak ona leci.. Mogę zadać ci jedno pytanie?
-aha.. Ok zadawaj!
-czy ona jest o mnie?
-hahahahaha! Czemu miałaby być o tobie?
-bo ...bo..bo... mogę ją zaśpiewać z tobą?
-hahaha ok ok..
Austin usiadł obok mnie. On śpiewał tylko :
"Wznieść się na szczyt prosto jest
Gdy masz osobę, która wesprze Cię
Nie udany ruch dosyć już
On przy Mnie zawsze zostanie tu
Dziękuję Ci za wszystkie chwile złe
W których stale byłeś obok mnie
Wspólny płacz i gniew nie raz
Zbliżają do siebie i to jak..." i pomagał mi z refrenem.

Nawet fajnie nam to wychodziło. Pod koniec zaśpiewaliśmy razem patrząc sobie w oczy "Ze spokojem zamknę oczy swe wiem,ze zawsze staniesz obok mnie..." Nasz sąsiad zaczął nas podglądać po mięliśmy nie domknięte drzwi. Zaczął to od początku piosenki gdy już ja śpiewałam z Austinem. Robił nam zdjęcia.
Dowiedzieliśmy się o tym kiedy wydali nowe czasopismo z okładka" Wiemy kim jest dziewczyna Austina Moona! " to na okładce a w środku " Dziewczyną Austina jest Ally Dawson jego tekściarka! Nie do wiary!"
Nie wiedziałam co powiedzieć. Austin do mnie podszedł i zaczął pocieszać.
-Ally spokojnie. W końcu jeszcze możemy być parą.
-JESTEM SPOKOJNA!
-tak właśnie! :O Wyprowadzamy się!
-gdzie?
-no do autobusu wracamy ! Najwyżej będę spać na podłodze.
-okey. A wracając do tego..no.. Ally bądź znowu ze mną w związku!
-co?
Zatkało mnie. Nie wiedziałam ,że on znowu o to mnie zapyta. Przypomniałam sobie moje obietnice " Jak znów mnie o to zapyta. Oczywiście zgodziłam się!
Przytuliliśmy się i zaczęliśmy pakować nasze rzeczy. Potem chłopak zadzwonił do Deza i powiedział mu ,że wracamy.

***

Dwie godziny później byliśmy już w autobusie. Ja i Austin musieliśmy się tłumaczyć na temat tych okładek.
Na koniec znowu powiedzieliśmy ,że jesteśmy w związku. Rose się trochę wściekła. Przymrużyła oczy gdy na mnie patrzyła. Przyznaję ,że wtedy to się trochę bałam. Potem się uspokoiłam.
Wieczorem zaczęłam w autobusie szukać jakiegoś śpiwora bo Rose mi nie ustąpiła mojego łóżka!
Następnie włączyliśmy sobie telewizor. Siedziałam obok Austina obejmując go a on mnie.Przytuleni do siebie patrzyliśmy w ekran. Potem Austin poszedł do kuchni coś zjeść. Rose poszła za nim.
(oczami Austina):
Byłem w kuchni i właśnie wyciągałem chleb. Rose stanęła na przeciwko mnie i patrzyła na mnie dziwnie!
Później podeszła ,chwyciła mnie za ramiona i chciała pocałować.
-Rose! Co ty robisz?!
-Austin my musimy być razem!
-Zrozum ,że kocham Ally!
-Ale ona jest ..Brzydka,głupia,nie miła..
-Ty jej nie znasz. Ally jest Śliczna,piękna,cudowna,ładna,kochana,miła,mądra...
-Weź nie pleć glupot!
Wyszedłem z pomieszczenia bo bałem się ,że ta psychiczna dziewczyna mi coś zrobi np.pocałuje!
Nie chce zdradzać Ally bo dopiero ją odzyskałem!
(oczami Ally):
Nie wiedziałam co się dzieje w kuchni ,ale byłam spokojna. Wiem,że Austin mnie nie zdradzi.
Po chwili przyszedł mój chłopak i Rose. Zapytałam co tak długo. Wszystko mi opowiedział.
Byłam trochę rozczarowana ,ale tylko trochę bo mnie nie zdradził! Gdy skończył opowiadać ,cmoknęłam go w policzek. Ucieszył się.
Położyliśmy się spać o godzinie: 23:48. Przeniosłam się na fotel.
Rano ,gdy każdy się obudził i zjadł śniadanie zaczął się ubierać. Rose oczywiście ze mną zaczęła się kłócić o łazienkę. Ustąpiłam jej znowu. Po 30 minutach mogłam skorzystać. Gdy weszłam zaczęłam kaszleć. Zawołałam Rose.
-hej.. egh ehg egh! czym się wypsikałaś ?
-to mój nowy zapach. Malinowy.
-egh egh egh.. Bardzo.. ładny ,ale czemu tak mocno?
-hmmhm..-to były jej ostatnie słowa po czym odepchnęła ręką włosy i odeszła. Ubrałam się w:


Wyszłam po 10 minutach. Wszyscy potem pojechaliśmy na zakupy.


heej! Sory ,ze rozdział tak późno ,ale jestem chora i nie mam siły dużo pisać. Jeśli chodzi o piosenkę to zmieniłam z np: " jesteś najlepsza" na " jesteś najlepszy" dla efektu. Więc nie przejmujcie się PROSZĘ tym,że ta dziewczyna śpiewa tak jak napisałam. Teledysk dałam tylko po to żeby usłyszeć jak brzmi. Mam nadzieję ,że się spodoba :)

poniedziałek, 4 marca 2013

rozdział XXII:


Później Austin zaczął przygotowywać się do koncertu. Zeszło mu to aż dwie godziny wraz z rozśpiewaniem się. Dojechaliśmy na miejsce gdzie miał się odbyć występ chłopaka.
Wyszedł na scenę i zaczął śpiewać.Gdy skończył podszedł do nas i każdy mu gratulował świetnego koncertu.Zgłodnieliśmy i poszliśmy na miasto coś zjeść. Zamówiliśmy sobie pizze i zaczęliśmy gadać.
Ja wyszłam do łazienki. Moi przyjaciele spotkali dziewczynę o imieniu Rose i zaproponowali jej żeby się do nas dosiadła. Gdy wyszłam nie miałam gdzie siedzieć bo stolik był czteroosobowy.
-kto to jest?-zapytałam
-oo to jest Rose,Rose to jest Ally.-powiedziała Trish
-okey a gdzie ja mam siedzieć?
-no nie wiem przysuń sobie krzesło albo idź obok ,Ally radź sobie!-mówił Dez
Ja wyszłam z resteuracji. Postanowiłam już wracać do autobusu. Przyjaciele wrócili wieczorem razem z Rose! Wtedy dowiedziałam się ,ze zostaje na noc bo hotel w którym mieszkała spłonął. Dziewczyna nie miała gdzie spać i musiałam jej zwolnić łóżko bo tak mi kazali. Miałam dość ustępowania Rose na każdym kroku więc wzięłam torbę ,spakowałam kilka ubrań i wzięłam wszystkie moje pieniądze i wyszłam.
-Ally!
-co?!
-zapomniałaś zeszytu.-powiedział Dez. Ja poszłam po mój zeszyt i po cichu wymsknęłam się z autobusu.
Parę godzin błąkałam się po mieście w poszukiwaniu hotelu. W końcu znalazłam,ale niestety był już zamknięty.Usiadłam na ławce i czekałam do rana aż go otworzą.
***
W autobusie ( oczami Austina):
-wie może ktoś gdzie jest Ally?-zapytałem
-nie.Ale widziałem jak pakowała do torby jakieś ciuchy ,pieniądze i w ogóle-powiedział Dez
-a ty co na to?
-przypomniałem jej o zeszycie i chyba wyszła.-oznajmił
Zacząłem się martwić. Bo było już bardzo późno aż po pierwszej! Wszyscy poszli spać oprócz mnie. Nie mogłem zasnąć bo denerwowałem się ,że Ally może się coś stać. Wpadłem na pomysł żeby iść jej poszukać. Ubrałem się i po cichu wyszedłem z autobusu. Znalazłem ją na ławce pod hotelem. Dosiadłem się do niej i zapytałem czemu wyszła. Ally nie chciała za bardzo ze mną rozmawiać.
-Ally czemu uciekłaś?
-no gdzie jest ta wasza Rose? Poszła sobie czy zajęła moje łóżko?!
-a więc o to chodzi..
Powiedziałem jej żeby wracała do autobusu albo będę mieszkał w hotelu z nią. Wtedy akurat otworzyli budynek. Ally weszła tam i zamówiła sobie pokój. Gdy mówiła jednoosobowy poprawiłem na dwu. Dziewczyna popatrzyła na mnie złym spojrzeniem. Poszliśmy do pokoju z numerem 342. To był śliczny pokój. Były w nim dwa oddzielne łóżka, dwie półki nocne a na nich lampy i jedna szuflada,dwie szafy oraz duży dywan. Wcześniej uprzedzono nas ,że jakbyśmy czegoś potrzebowali to dzwońmy.
Na tym piętrze mieszkało wiele osób. Niestety musiał się tez znaleść jakiś natrętny sąsiad.
Kiedy zobaczył mnie zaczął skakać i piszczeć z radości. Od razu podszedł po autograf. Podpisałem mu się na zdjęciu i wyprosił z pokoju. Później w spokoju rozpakowaliśmy się.
Wieczorem Ally włączyła sobie laptopa. Zaczęła oglądać film. Zapytałem czy mogę się przyłączyć. Zgodziła się i usiadłem sobie obok niej. Ten film to był pół horror, pół komedia i pół akcja! O 23:39 położyliśmy się spać każdy na swoje łóżko. Dziewczyna spała zawinięta w kołdrę odwrócona na bok. Ręce jej latały wszędzie aż się uderzyła o brzeg łóżka. Obudziła się żeby sprawdzić co się stało i spadła na podłogę. Rozległ się huk ,ale nic jej się nie stało. Ja również się obudziłem i ją wyśmiałem. Pomogłem jej wstać. Jakoś potem nie mogłem zasnąć. Ciągle myślałem o Ally. Chyba na prawdę się w niej zakochałem. Problem w tym ,że na razie nie chce do mnie wrócić.
(oczami Ally):
W nocy nie mogłam spać bo myślałam nad tym ile rzeczy Austin dla mnie zrobił. Zaczęłam się zastanawiać czy do niego nie wrócić. Ale z drugiej strony to nie wiem czy nadal będzie chciał być ze mną w związku. Wtedy przypomniał mi się nasz ostatni pocałunek. Postawiłam sobie warunek ,że jak mnie jeszcze raz o to zapyta zgodzę się.
Nastał ranek. Zamówiłam sobie śniadanie,sobie bo Austin oczywiście jeszcze spał. Była 10:45. Zamówiłam sobie na śniadanie naleśniki z nutellą,bitą śmietaną, truskawkami i malinami + kakao. Było pyszne! Chłopak jak to wyczuł wstał z łóżka.Zamówił sobie to co ja. On kończył jedzenie a ja się poszłam ubrać.
ubrałam się w :

Austin skomentował pozytywnie mój strój. Potem wyszliśmy na miasto. Niespodziewanie pojawiło się tam paparazzi! Miałam na sobie ciemne okulary więc nie wiedzieli kim jestem.
Po dwóch dniach w gazecie za okładce było napisane:" Austin Moon ma dziewczynę!". Na poszczególnych stronach było napisane:" Austin Moon pokazał się z jakąś dziewczyną publicznie! Mamy pewność ,że są razem tylko kim jest ta nieznana nam dziewczyna?"
Ja nie wiedziałam jak zareagować.Blondyn również.


hej! Sorry ,że nie dodałam tego wczoraj ,ale myszka mi się zepsuła.
Mam nadzieję ,ze ten rozdział spodoba wam się ;) 
Pozdrawiam ;p 

piątek, 22 lutego 2013

rozdział XXI:

Rano poszliśmy na śniadanie.Trish i Dez zaczęli pytać jak doszło do tego ,że spaliśmy (ja i Austin) razem.
My nie wiedzieliśmy czemu ,ale pamiętam ,że na pewno coś się stało.
Gdy już się ubraliśmy poszliśmy na zakupy bo to był jedyny wolny dzień w tym tygodniu. Rozdzieliliśmy się. Ja byłam z Trish a Austin z Dezem. Trish nakupiła sobie dużo ciuchów,kosmetyków i biżuterii ,a ja nic.
-Ally kupuj coś!-mówiła Trish
-ale co?! nie chcę po prostu stracić pieniędzy na to co mam.
-aha.To pójdziemy do sklepu w którym nigdy nie byłaś!-Przyjaciółka chwyciła mnie za nadgarstek i razem poszłyśmy do jakiegoś sklepu.
Było tam dużo fajnych a przy okazji DROGICH rzeczy.Kupiłam sobie koszulkę za 50 dollarów.
Obie wyszłyśmy ze sklepu i wróciłyśmy do autobusu.
(oczami Austina)
Ja i Dez poszliśmy do sklepu z biżuterią bo chciał kupić prezent dla Trish. Wybrał jej śliczny łańcuszek z sercem. Zrobiło mi się trochę wstyd bo gdy ja i Ally byliśmy razem nie dawałem jej prezentów.
Postanowiłem ,że zabiorę ją na imprezę. Wróciliśmy do autobusu i zastaliśmy dziewczyny. Podszedłem do Ally i zapytałem czy pójdzie ze mną na imprezę. Dość szybko się zgodziła. Miało to się odbyć dziś wieczorem. Było już po 17. Zaczęliśmy się przygotowywać. Ally się fajnie ubrała:



 Wyszliśmy o 19:30.


***
Na polu podałem jej rękę aby mnie za nią złapała. No ale zamiast zapleść palce w okół mojej dłoni chwyciła mnie za nią jak dwa przedszkolaki.
-Ally. Przepleć palce w okół mojej dłoni.-powiedziałem śmiejąc się
-ok,ale po co?
-Idziemy razem na imprezę więc musimy wyglądać jak para żeby ,no... nikt do nas nie zarywał..?-powiedziałem ,ale z trudem
Dziewczyna złapała mnie za rękę i szliśmy dalej.
Na imprezie do której doszliśmy było bardzo dużo osób. Na szczęście zmieściliśmy się. Zaczęliśmy tańczyć. Nagle podeszły do mnie jakieś dwie panienki i zacząłem z nimi rozmawiać. Ally gdzieś się oddaliła i spotkała dwóch facetów. Bardzo ich polubiła. Od razu do niej podszedłem i zapytałem kim oni są.
Jeden był Tom a drugi Max. Tom zapytał Ally czy pójdzie się z nim napić ( nie chodziło o alkohol). Zgodziła się! Ja spanikowałem , złapałem ją za ramiona i mówiłem,że jest tu ze mną. Zdziwiona dziewczyna poprosiła mnie o rozmowę na osobności.Poszliśmy w jakiś kąt.
-Austin co ty wyprawiasz?!
-nie chcę żeby znowu ktoś cię zranił..
-okey.. Ale chyba nie jesteś zazdrosny co?
-no wiesz,trochę jestem.
-no ale Austin wątpię żeby Tom ten śliczny cudowny brunet coś zrobił.
-Ally! Ja chcę cię odzyskać!
-co?
-ojj..powiedziałem to na głos? :O
Dziewczyna powiedziała,że nie będzie z nimi nigdzie wychodzić tylko z Austinem. Ale nie wróci jak na razie do niego. Wróciliśmy do dwóch chłopaków i zaczęliśmy kontynuować rozmowy.

O 02:54 wróciliśmy do autobusu.Przebraliśmy się w piżamy i usiedliśmy przy stoliku aby porozmawiać.
Ja nie byłem zmęczony ,ale Ally tak! Jak odszedłem na chwilę to po pięciu minutach dziewczyna już spała. Budziłem ją bo koniecznie chciałem porozmawiać. Mówiłem ,że podoba mi się taka jedna dziewczyna i jak mam się przy niej zachowywać. Ally powiedziała żeby być z nią szczery i powiedzieć jej to. Ja mówiłem ,że to nie działa. Ally zaczęła mówić żeby ją jakoś przekonać no np. kupić jej kwiatki albo coś.Potem powiedziała,że ja mogę się spotykać a ona nie więc jest tu trochę nie fair. Ja powiedziałem ,ze chodzi o nią.
Ally nie wiedziała co powiedzieć. Nagle odezwała się ,że może kiedyś. Postanowiliśmy już iść spać. Oboje wstaliśmy ,podszedłem do dziewczyny i pocałowałem ją. O dziwo odwzajemniała pocałunki. Trwało to chyba parę minut. Kiedy skończyliśmy lekko wkurzona powiedziała ,że przyjaciele tak nie robią. Ja oznajmiłem ,żeby to przemyślała.

Następnego dnia rano Trish zapytała co się tak w nocy tłukło. Ja odpowiedziałem ,że to ja i Ally. Trish zdziwiona powiedziała "co robiliście?" Ja mówiłem ,że wyganialiśmy nietoperza z autobusu. Po chwili gdy już Trish odeszła westchnąłem z ulgą.

heej! sorki ,że nie dodałam tego rozdziału tydzień temu jak obiecywałam,ale nie miałam komputera,laptopa ani wi-fi. Byłam w Rzeszowie na tydzień. Ale proszę jakoś to napisałam! Mam nadzieję ,że się spodoba ;D

poniedziałek, 18 lutego 2013